poniedziałek, 29 kwietnia 2019

|| THIS IS THE END ||


Cześć kochani,
Piątkowa data chyba zapadnie mi na długoo w pamięci. Pomimo trwającego wtedy strajku, odbyło się uroczyste zakończenie roku szkolnego dla klas maturalnych.
Nigdy w życiu nie przeżyłam tyle emocji naraz. Mam dwa tłumaczenia tego wydarzenia:

Po 1 - każdy człowiek bardzo wyczekuje tego dnia, w którym skończy naukę , przynajmniej na tym etapie. Bo jeszcze studia , szkoły policealne. Jednak uważam, że i tak uczymy się całe życie.

Po 2 - mam wrażenie, że te całe 3 lata wiele mnie nauczyły, zmieniły. Wchodząc w mury tego liceum czułam strach i niepewność jak to będzie wyglądało, jaka będzie klasa, jacy nauczyciele czy się w ogóle odnajde(?) Przez ten cały czas miałam w głowie taki drobny cel, który dawał mi ogromną motywacje = robię coś dla samej siebie, nie patrzę na innych, to jest mój mały sukces.
Wiek licealny, to chyba najgorszy czas w życiu ( nie chodzi tutaj o ciągłe imprezy ), a wręcz przeciwnie...Często poprzez wiele błędów, ciężkich przeżyć, częstych potknięć po prostu się poddajemy, zamykamy się w sobie.
Mijał rok, drugi...aż nagle stało się coś co obróciło wszystko do góry nogami, dopadła mnie DEPRESJA =  brak walki, brak siły, brak uśmiechu, nie było niczego, nic i nikt dla mnie nie istniał. Wizyty u psychologa były codziennością. Nastał trzeci rok, już nie taki sam. I już nigdy nie będzie tak jak było. Do pewnego momentu żyłam , bo musiałam. Przeszłam przez piekło ze mną w roli głównej. Dosłownie wszystko było na NIE. Dzięki wspaniałym osobą, które były jak i również są do dziś wstałam i jestem. Choć walka nadal trwa - Ogromnie dziękuję.


Do czego w tym punkcie dążę? Przede wszystkim nie do tego , żeby się nie poddawać , bo każdy z nas ma gorszy czas..Ale czasami wystarczy tylko jedna osoba, żeby odmieniła nas, żeby pomogła i po prostu była. Tak cholernie to jest ważne..
Ja niestety nie zawsze trafiałam na odpowiednie osoby, niektórzy pojawili się żeby dać mi jakąś lekcje, za niektórymi zostały piękne wspomnienia,  a z resztą je tworze 🙂
Te 3 lata minęły mi jak godzinny serial, były wzloty i upadki, poznałam wspaniałe osoby, przeżyłam fantastyczne chwile, ale zakończyłam już ten etap i zaczynam nowy rozdział!



Na te chwile mogę powiedzieć tylko tyle, że mówienie Wam o czymś ciężkim, o swoich problemach wcale nie daje mi ulgi, ale walczę ze strachem przed taką prawdą. I uważam, że jest to temat na kolejny, osobny post 🙂

poniedziałek, 18 marca 2019

|| XXI WIEK ||

Cześć,
Witam Was w dzisiejszych czasach, gdzie wszystko jest czarno - białe, jesteśmy pogubieni i nikt nas nie rozumie. Wolimy pokazać sztuczny uśmiech niż łzy na policzku. Na rozwiązanie problemu uciekamy do zabawy, a nie do rozmowy...

Tutaj seks jest wolny, a miłość to kieszeń pełna notatek. Gdzie stracić telefon komórkowy jest gorzej  niż stracić swoją godność. Łazienka stała się studiem do zdjęć, a kościół idealnym miejscem do zameldowania. Gdzie dostawa pizzy jest szybsza niż pogotowie. Ludzie umierają z obawy przed terrorystami i przestępcami o wiele bardziej niż boją się Boga. Gdzie ubrania decydują o wartości człowieka i posiadanie pieniędzy jest ważniejsze niż to, by mieć przyjaciół i nawet rodzinę.

XXI wiek, w którym dzieci są w stanie porzucić rodziców za ich miłość wirtualną.
Gdzie kobiety i mężczyźni bardziej boją się ciąży niż HIV. Rodzice zapominają o ponownym połączeniu- rodzina przy stole na harmonijnym obiedzie rozmawiając, ponieważ wolą rozrywkę w pracy lub w telefonie komórkowym. Gdzie mężczyźni i kobiety często, po prostu chcą relacji bez zobowiązań, bo tak jest łatwiej. Gdzie miłość stała się publiczna jak kawałek teatru.
Gdzie ludzie zapomnieli dbać o ducha, a dusza jest pusta. Postanowili zająć się sobą i kultywować swoje ciała. Gdzie warto skorzystać z liposukcji, mieć porządne ciało" świata artystycznego ". Zajęcia na siłowni ma dużo więcej wartości niż wartość wewnętrzna.


DWUDZIESTY PIERWSZY WIEK - tu przetrwasz tylko wtedy, gdy grasz.
A jesteś zniszczony, jeśli działasz sercem.
Zobacz jak wiele spraw nam umyka, jak wielu rzeczy nie zauważamy, jak małostkowi jesteśmy..
Gonimy za wielkimi rzeczami. Pragniemy wielkich zwycięstw. chcemy wygrywać wojny i być tymi, na imię których zginać się będzie kolano, a przynajmniej o których mówić będą.
Życie tak kruche, ulotne.

Kiedy zapytasz " co u Ciebie " ? Nie oczekuj szczerej odpowiedzi, popatrz mi w oczy i zobacz ten ból, smutek i rozpacz. Jeśli kiedykolwiek mnie skrzywdzisz, to pamiętaj, że się rozpadnę..
Nie jestem osobą, która emanuje i epatuje swoim nieszczęściem. Cierpienie znoszę w milczeniu. Ból wolę przeczekać w samotności. Jednak, kiedy już proszę, żebyś był w takiej sytuacji obok, bo już jest cholernie źle - a Ciebie nie ma, to możesz być pewny, że dokonam wszelkich starań, żeby nie było Cię obok już nigdy więcej.
Wszystko przyszło za szybko, a za trudno odchodzi..

czwartek, 21 lutego 2019

|| NOW - TODAY ||

Cześć kochani!
Co to był za ciężki czas, zresztą nadal trwa. Nic nie idzie po mojej myśli...
Nie mam definicji szczęścia, więc nawet nie mówię, że ją znam. Nie wiem gdzie zaczyna się start, a gdzie pojawia się meta. Zatrzymałam się i stoję w miejscu. Czas pokazał jak dużo może się zmienić, którą drogę wybrać i w jakie bagno deptać. Jednak w tym wszystkim chodzi o, to żeby się nie poddać, nie uciekać. Pokazać temu najgorszemu wrogowi naszą siłę.
Koniec z marzeniami, koniec z życiem bez bólu. Początki roku nigdy nie należały do łatwych, ale nigdy nie powiedziałam " dość ". Chyba taki moment właśnie nastał. Także możesz się cieszyć :)))





Pamiętaj Mała, że jestem przy Tobie bez względu na to jaką drogę wybierzesz. Nie oceniam Cię i nie próbuję zmieniać. Akceptuje wszystko to, co wybierasz, bo wszystkie lekcje jakie przynosi Ci świat odrabiasz perfekcyjnie. Nawet kiedy myślisz, że zrobiłaś coś źle - działasz na własną korzyść, bo wyciągasz wnioski. Nawet kiedy jesteś pewna, że coś sp*eprzyłaś - to często bywa tak, że właśnie osłodziłaś czyjeś życie. Nie trać czasu na zastanawianie się czy wszystko robisz dobrze. To nie ma sensu. Nie zatrzymuj się. Idź. Wiesz przecież, że masz przed sobą jeszcze tyle do zrobienia. Masz przed sobą cały świat i tysiące serc. Idź. Słuchaj siebie, a nie innych. Ty wiesz najlepiej jaką drogę wybrać. Jesteś mądrą kobietą, ale nie analizuj tak wszystkiego. Kieruj się intuicją. Wycisz umysł, otwórz serce. Pamiętaj, że nie wszystko to, co wydaje się białe jest białe, a nie wszystko to, co wydaje się czarne - takie właśnie jest. Zresztą, jest przecież mnóstwo odcieni szarości. To Ty masz wiedzieć przy którym czujesz się najlepiej. (…)

W każdej jasności jest pierwiastek mroku. W każdym mroku jest iskra światła. Wiesz dobrze, że mrok może sprawić, że jasność będzie przez jakiś czas przygaszona, a światłość może rozświetlić mrok. Wszędzie tam gdzie jest Słońce - jest cień. Nie widzielibyśmy gwiazd, gdyby nie ciemności. A Ty? Dajesz sobie świetnie radę w ciemności i kiedy dookoła panuje jasność. To powód do dumy. Więc zacznij być w końcu z siebie dumna. Nigdy nie zapominaj, że jestem zawsze, kiedy twoje wargi dotykają łez i w każdej radości, która Cię spotyka. Chce , żebyś wiedziała, że nie musisz iść przez życie sama, przyjaciółko.







W całym tym pokręconym czasie, znalazłam chwilę dla samej siebie. Gdzie od dłuższego czasu, mogłam zrobić to, co kocham najbardziej w wolnym czasie - sesja zdjęciowa. Efekty wyszły niesamowite, a współpraca z młodym fotografem, okazała się prostsza niż myślałam :) 
 Zdjęcia w centrum miasta zawsze stanowią duży problem dla dobrego ujęcia. Wszędzie ludzie, zła pogoda, światło. Jednak nic nam nie przeszkodziło i te kilka godzin przedstawiam Wam poniżej!








Instagram: FototSajko
Facebook: FotoSajko



























niedziela, 13 stycznia 2019

||CZAS...

Dlaczego zawsze usprawiedliwiamy się słowem " czas " ?
Dlaczego nie potrafimy od razu powiedzieć prawdy?
Dlaczego w tak łatwy sposób poddajemy się?


Nastała zima! Spadł śnieg, temperatury poniżej 0. Czas, na który wiele z Was czekało, ale nie ja. Nienawidzę tej pory roku, grubo się ubierać i wstawać jak jest ciemno. Ostatnimi czasy mój sen trwa max. 5h.Zamiast spać to myślę, myślę...
.
Każdego dnia, zadajemy sobie milion pytań, w tak banalny sposób utrudniamy swoje życie.
Z reguły powinno być tak, że to co się ma zrobić dzisiaj, to niech tak się stanie. Nie odkładać obowiązków na jutro, za tydzień, za miesiąc...Wszyscy doskonale wiemy, że ta sprawa pójdzie w zapomniane. A to chyba nie o to chodzi, prawda? Czasem swoim wyborem krzywdzimy innych, ale nigdy nikomu nie dogodzimy.




Czasami są ludzie, którzy nie nadają się do miłości. Nie każdy kocha skoki narciarskie i nie każdy potrafi oddać siebie za kogoś, nie tracąc myśli ile traci i czy warto. Miłość jest pragnieniem, aby coś komuś dawać, a nie otrzymywać. Widzimy dobro tam, gdzie nigdy go nie było. Często egoistycznie, bo tak nam łatwiej i wygodniej. Chcemy być wyjątkowi. Chcemy zmienić kogoś - kogo zmienić się nie da.

Zmieniając kogoś, tylko tracisz siłę.
Codziennie czytam, że ktoś przepadł. Znowu zdradził i przestał się odzywać. Żaden przypadek nie jest inny, a wszyscy jesteśmy ludźmi, którzy mają słabości. Ale pamiętaj, że nie naprawisz każdego, nie każdy powinien być dobry.
Gdyby nie porażka, nie zaznalibyśmy smaku zwycięstwa.

Rozejrzyj się dookoła siebie, czy to życie, które masz - jest tym, o którym marzyłaś jak byłaś dzieckiem? Świat to bezlitosny pojedynek z rzeczywistością. Pięknie, kiedy masz obok siebie człowieka, na którego możesz ZAWSZE liczyć...
Jeśli kochasz, to jesteś! Bez tłumaczeń, bez jakichkolwiek wątpliwości. Czasami mylimy pojęcie " zauroczenie ", a " miłość " . Na pewnym etapie swojego życia zrozumiałam tą różnicę. Nie będę mówiła na czym ona dla mnie polega, ale sami do tego dorośniecie.
Z perspektywy czasu , gdy pozbywamy się ze swojego życia negatywnych ludzi, to nagle wszystko dookoła nabiera barw. Stajemy się lepszą wersją siebie.
Od dłuższego czasu zbieram swoje myśli w jedną całość, nigdy nie powiem że jest to łatwa sprawa...
Zastanawiam się co tak naprawdę jest i będzie dla mnie dobre(?) Znajomi podziwiają za częsty uśmiech, za pozytywne nastawienie. Mylą się! Ten uśmiech często jest przykrywką, nie lubię odpowiadać na pytania gdzie nie znam odpowiedzi. Chcę pewnego dnia wstać i powiedzieć " dałam radę, to będzie mój dzień". A jedynym marzeniem jest....być szczęśliwą ;) 















sobota, 22 grudnia 2018

|| CHRISTMAS TIME ||


Przygotowania do świąt trwają :) Pieczenie ciasteczek, szał zakupowy, generalne porządki czy strojenie choinek, domu. To już coroczna tradycja, gdy 24 grudzień zbliża się wielkimi krokami.
Spędzamy ten czas w gronie najbliższych, śpiewamy kolędy, panuje cudowna atmosfera. Cieszymy się, że możemy zobaczyć naszą dalszą rodzinę, z którą widujemy się 2 razy do roku. Święta to czas zgody, pokoju i radości. Nie ma miejsca na smutek i samotność. Dlatego pomóżmy tym, którzy są w potrzebie; nie bądźmy obojętni w stosunku do osób bezdomnych.



Kochany Święty Mikołaju!
Na początku tego listu pozdrawiam Cię serdecznie i chciałam przeprosić za ten rok. Za tygodnie, w których nie jadłam i leżałam słaba w łóżku, za chwile poddania się i brak wiary w siebie. Widzisz, Mikołaju, przez te parę lat wiele się zmieniło. Już nie przychodzisz do tej małej dziewczynki. Tamta gdzieś odeszła, z upływem czasu została ukryta przez świat. Bo tak wygodniej i lepiej. Teraz przychodzisz do nastolatki, która nie wie, co zrobić z życiem.

Wiesz, Święty Mikołaju... Jedno się zmieniło. Życzenia, jakie do Ciebie zanoszę. Chciałabym, aby w moim domu zapanował spokój oraz miłość, dużo miłości. Doskonale widzisz, co się dzieję, jakie ostatnie tygodnie były trudne. Jak nic nie jadłam = byłam słaba. Zapewne już wtedy wiedziałeś, że będę tego cholernie żałować.

Tu się pojawia moje kolejne życzenie - aby to NIGDY nie wróciło. Abym mogła stanąć na nogach i powiedzieć wygrałam! Co prawda został we mnie ten błysk nadziei, ta dziecięca naiwność, że kiedyś Cię spotkam jak wchodzisz przez komin wprost do mojego pokoju. Teraz, gdy to piszę, to przypomniał mi się mój ulubiony obrazek z jednej z książek. Na tym obrazku cień Twoich sań, reniferów, leciał po niebie tuż przy uśmiechniętym księżycu.

No właśnie, " cień ", taki sam cień został we mnie. Cień dzieciństwa, do którego tak bardzo chciałabym wrócić. Pamiętasz, jaka wtedy byłam szczęśliwa? Mimo wydarzeń, jakie miały miejsce, mimo wszystkich niepowodzeń, to zawsze panował uśmiech na mojej twarzy.

Właściwie, mój drogi Mikołaju, też mam Ci za co dziękować. Dziękuję za te wszystkie chwile, za ludzi, których spotkałam na swojej drodze. Za przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć, są w dobrych jak i złych chwilach. Za wspaniałych znajomych, którzy są dla mnie dużym oparciem. Za uśmiech i napawanie mnie wiarą, że jutro będzie lepsze.
Wiem, że na świecie są ludzie, którzy mają gorzej niż ja, ale nie potrafię o tym myśleć w taki sposób, jaki byś chciał. 


Wesołych Świąt, Przyjacielu





wtorek, 30 października 2018

|| JUST ME ||

Hej Kochani!
Moment jesieni, codzienna rutyna, deszcz za oknem i temperatura poniżej 15 stopni... Ten czas naprawdę nie jest dla mnie, nienawidzę takiej kolei rzeczy. Męczę się z samą sobą, jest mi źle i najlepiej przespałabym tę porę roku. Na co dzień jestem uśmiechnięta; pełna energii i zapału do życia, ale w środku czuję kompletne przeciwieństwo tego co pokazuję. Często używam zwrotów " bądź sobą, nie udawaj nikogo "  . Więc dlaczego nie potrafię się do tego dostosować? Mam wrażenie, że nie obchodzę nikogo, żyję sama... Chyba najgorszą moją wadą jest to, że wiem ile mam siły, możliwości a nie potrafię się przełamać; pokazać, że potrafię.
Czasami odnoszę wrażenie, że potrzebuję kogoś kto mi da mocnego kopa w dupę, żebym się podniosła i zawalczyła.



                                                                Wartość i samoocena



Czym jest niskie poczucie własnej wartości i jak sobie z nim radzić?
Niskie poczucie wartości jest współczesną plagą, na którą otwarcie lub w skrytości cierpi wiele osób. Wydaje się, że jest czymś normalnym posiadać pewne wątpliwości na temat własnej oceny. Paradoksalnie z rezerwą i mniejszą sympatią podchodzimy do osób z bardzo pozytywną samooceną. Niskie poczucie własnej wartości (często mylone ze skromnością, uległością, konformizmem) stało się częścią pewnego kanonu życia, z którego my- jako społeczeństwo mamy trudno zrezygnować. A jednak są ku temu powody.


Niskie poczucie własnej wartości wpływa na nasz poziom satysfakcji.
Czujemy się złymi rodzicami, nie dość dobrymi partnerami, beznadziejnymi w szkole czy nawet w skrajnych momentach bezwartościowymi ludźmi. Osoby z niskim poczuciem własnej wartości uprawiają ciągłą deprecjację siebie. Pomniejszają swoją wartość zarówno wtedy, gdy ponoszą porażkę (która tylko utwierdza ich w przekonaniu, że sobie nie radzą) i gdy odnoszą sukces, przypisując go czynnikom zewnętrznym (np. szczęściu). 




Niewiara w siebie i swoje możliwości powoduje, że naszym życiem zaczyna kierować lęk.
Żyjemy w napięciu, niepewności o jutro, pracę, związek. Jesteśmy podatni na manipulacje, zwykle nie mamy swojego zdania. Spodziewamy się katastrofy. Taka postawa sprawia, że nie jesteśmy w stanie żyć pełnią życia; co gorsza widząc to jeszcze bardziej utwierdzamy się w przekonaniu o swojej bezradności.






Jak poradzić sobie z niskim poczuciem własnej wartości?
  • gdzie moja niska samoocena doskwiera mi najbardziej?
  • kiedy siebie potępiam i osądzam?
  • od jak dawna się tak czuję?

Niskie poczucie własnej wartości to pochodna samooceny i fundamentalnych przekonań na temat siebie i świata. Samoocena jest czuła na okoliczności. Dlatego to, jak siebie postrzegamy w wielu sytuacjach jest uwarunkowane wcześniejszymi doświadczeniami.

Sięgnij pamięcią do dzieciństwa. Może miałeś poczucie, że jesteś “inny” w domu, w szkole, nie dość dobry dla rodziców i rówieśników; ocena dobra z matematyki spotykała się z wyrzutem: dlaczego nie piątka albo sugestią inicjującą porównywanie w górę: Wojtek też dostał czwórkę?
Pomyśl o życiowych zasadach, jakimi kierujesz się w życiu, standardach według których powinno się mierzyć swoją wartość.
Odrzuć stare przekonania i myśli, które odpowiadają za Twoje niskie poczucie własnej wartości. Rozwiń swoją metapoznawczą świadomość, czyli doświadczaj myśli TYLKO jako myśli.
Poszukaj myśli alternatywnych w miejsce samokrytycznych sądów.
Przeformułowanie znaczenia doświadczeń z dzieciństwa i koncentracja na “tu i teraz” pozwoli na zmianę Twoich przekonań: jestem nic nie warta, słaba, nie warta miłości na alternatywę: jestem w porządku.
Niskie poczucie własnej wartości produkuje “chmurę czarnych myśli”, w której tkwimy czasami większość życia. 
Kiedy jesteśmy wewnątrz niej - nie zdajemy sobie sprawy nawet z tego, że jest to chmura. Tylko wyjście z niej (dystans, otwarcie umysłu) pozwoli na dostrzeżenie, że jest to zbiór opinii, z którymi mogę polemizować i się z nimi nie zgadzać. Dlatego nie czekaj na jutro i nadzieję na nowy obrót rzeczy. Weź odpowiedzialność za swoje życie i poszukaj rozwiązań, które podniosłyby twój poziom zadowolenia z życia.










|| THIS IS THE END ||

Cześć kochani, Piątkowa data chyba zapadnie mi na długoo w pamięci. Pomimo trwającego wtedy strajku, odbyło się uroczyste zakończenie r...